Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
12 postów 22 komentarze

Zapach maków na płótnie...

Martyna - Świeżo upieczona "artystka" :) Ale tutaj nie będzie o mnie, lecz o największych mistrzach polskiego malarstwa.

Nieskończoność zamknięta w szklance

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kpiarz, wieszcz zagłady cywilizacji, filozof, malarz, dramaturg, narkoman, kobieciarz, postać fatalna w jednym. Artysta, który świadomie wybrał szaleństwo i którego życia nie da się w pełni opisać, a sztuki – nie można jednoznacznie zinterpretować.

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy, 1885–1939). Malarz ludzkich dusz...

Urodzony Warszawiak, ale większość życia spędził w Zakopanem, nazwany  "Wariatem z Krupówek".

O tym, że dorobek tego artysty ma wartość niezaprzeczalną – nie ma sensu dyskutować, to pewnik. Nikt nie wie natomiast, czy jego obrazy, dramaty i traktaty filozoficzne powstałyby, gdyby nie alkohol i inne używki?

No cóż, jego życie było czasem smutne, czasem zabawne, często pełne dziwactw, jeszcze częściej nieszczęśliwe, najczęściej jednak – szalone, przesycone narkotykami, absurdami, chucią, chorą miłością i toksycznymi używkami, których działanie Witkacy na sobie ochoczo testował. Do narkotyków, raz przetestowanych, już nie wracał, testował inne. Ale ze szklanką wódki nie rozstawał się nigdy. Mawiał  - "Nieskończoność można zamknąć w szklance". 

O Witkacowskiej "nieskończoności zamkniętej w szklance", przez lata w Polsce nikt nie będzie pamiętał. O Witkacym przypomni nam dopiero Świat w latach 80-tych ubiegłego wieku, porównując malarstwo Witkacego z ekscentryczną twórczością Fridy Kahlo i Vincenta van Gogha. Rok 1985 (stulecie urodzin artysty) UNESCO ogłosiło rokiem Witkacego.

Zajrzyjmy do szklanki...

 

"Fałsz kobiety", 1927, pastel na papierze, Muzeum Narodowe, Warszawa

 

"Portret Włodzimierza Nawrockiego, na tle kompozycji pejzażowej", 1926 , pastel na papierze,  Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Portret wspólny Marii i Włodzimierza Nawrockich", 1926, pastel na papierze, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Dwie głowy", 1920, olej na płótnie, Muzeum Sztuki, Łódź.

 

 "Portret Stefana Szumana", 1933 , pastel na papierze, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Portret Marii Kamińskiej", 1935 , pastel na papierze, własność prywatna

 

"Portret Walerii Marii Głogowskiej", 1935, pastel na papierze, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Portret kobiecy", 1929, Muzeum im. Leona Wyczółkowskiego, Bydgoszcz

 

"Portret Anny Nawrockiej", 1925, pastel na papierze, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Portret chłopca, Tomasza Domaniewskiego", 1924, pastel na papierze, własność prywatna

 

"Portret Marii Nawrockiej", 1925, pastel na papierze, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Portret Modesty Zwolińskiej", 1931, pastel na papierze, własność prywatna

 

"Portret kobiety", 1928, pastel na papierze, własność prywatna

 


"Nova Aurigae", 1918. Pastel, papier niebieski, Muzeum Literatury, Warszawa.

 

"Kometa Encke", 1918, pastel na papierze, własność prywatna

 

"Wnętrze lasu", ok. 1892, olej na dykcie, Muzeum Śląskie, Katowice

 

"Pejzaż jesienny", 1912, olej na płótnie, własność prywatna

 

"Pejzaż zimowy II", 1912, olej na płótnie, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

 

"Pejzaż nocny", 1901-02, olej na płótnie, Muzeum Literatury, Warszawa

 

"Pejzaż morski - Bretania", 1911, olej na płótnie, własność prywatna 

 "Hińczowe Stawy", 1907, olej na płótnie, własność prywatna

 

"Pejzaż włoski", 1904, olej na płótnie, Muzeum Pomorza Środkowego, Słupsk

KOMENTARZE

  • @Autorka
    "Artysta, który świadomie wybrał szaleństwo".

    Sam Witkacy nazywał "recenzentów" swojej twórczości durniami.
    Dla Pani może by był łaskawszy; nie wiem.
    Nazywając Witkacego szaleńcem i narkomanem, dołączyła Pani do zacnego grona owych "recenzentów".

    Proponuję zająć się twórczością np. takiej Nieznalskiej, gdzie szaleństwa nie ma ni krzty.

    Żałosny jest ten wpis, a jeszcze bardziej żałosne jego eksponowanie na SG.
    To jest dopiero szaleństwo.
  • @Moherowy 10:19:37
    Drogi Moherowy, zauważył Pan, że nie recenzuję tu obrazów Witkacego? Nakreślam jego życie - narkomana, kobieciarza, itd. Życie, które ściśle łączy się z jego twórczością. Jeśli ma Pan jakieś inne info o życiu Witkacego, to proszę napisać!!
    Po drugie - jeśli przyklasnęłabym gronu ówczesnych Witkacemu recenzentów, to nie prezentowałabym dzisiaj jego prac. Logiczne?
    Moja recenzja? Jeśli ktoś choć trochę zna technikę pasteli na tekturze, to wie, jak wielką sztuką są pastele Witkacego.
    I jeszcze jedno - być może dla Pana, "starego wyjadacza" na tym portalu, jestem gówniarą pisząca nic nie warte posty, OK. Ale proszę o konstruktywną krytykę, nie o jad, który Pan tu wylał.
    Pozdrawiam gorąco
    Życzę dużo ciepła i miłości :)

    p.s. Aha! Co do SG, to się tu nie pchałam. Proszę donieść adminowi, żeby mnie wykopał, bo się nie nadaję, bo nazywam artystę narkomanem i pijakiem. A jak pijak, to pewnie i złodziej :D
    Buziaki :*
  • @Moherowy 10:19:37
    nie wiem skąd tyle goryczy w tym Twoim komentarzu, to chyba Picasso kiedyś powiedział ,że sztuka nie znosi oceny moralnej, nawet ta Nieznalska może sobie malować co chce , a to ,że ta jej głośna praca zawisła w jakiejś tam galerii wywołując falę oburzenia nie było przecież jej winą tylko tego , kto zdecydował o prezentacji , sama przecież tego tam nie powiesiła , poza tym zastanawia brak reakcji tych co to dotychczas wykazywali tyle zachwytów pracami Matejki czy Wyspiańskiego , czyżby Witkacy był za mało polski??A może za mało katolicki czy nawet ateista i co z tego ? W pełni wolny artysta nie może być objęty żadnymi granicami, zaś odbiorca ma zawsze możliwość docenienia bądż nie konkretnej pracy.
  • @Martynka
    Dobrze,że pokazujesz postaci skrajnie różne,bo z pewnością Witkiewicz,jest całkowicie odmienny od Matejki,a tej sztuki nie sposób porównywać,a i sam twórca odcinał się od twórczości historycznej Matejki -przeciwstawiał jego twórczość- twórczość J.Chełmońskiego czy A.Gierymskiego. Ja sądzę,że każde świetne pióro czy pędzel zasługuje na propagowanie,niezależnie od techniki i formy jaką się artysta posługuje,ważne że jest w tym dobry,a na dodatek jeśli wpowadza coś nowego to tym bardziej jest to cenne.Z pewnością Witkiewicz to postać nietuzinkowa,wręcz kontrowersyjna,dla jednych fascynjuąca,dla innych
    odrzucająca.Mnie z pewnością bardziej fascynuje,nie odrzuca.
    Co do używek,to z tego co wiem,ponoć celowo od czasów pobytu w Rosji zaczął używać róznych "dopalaczy" pt kokaina,czy pejotl,abe sprawdzić jaki to będzie miało wpływ na malowany przez niego obraz.
    Był to jednakże proces pod kontrolą lekarzy,tak przynajmniej podają źródła,a,że efekty były ciekawe,to mozna się o tym przekonać,patrząc na jego obrazy.Z pewnością nie jest to postać ,nad ktorą można przejść obojętnie ,bo budzi żywe emocje,zarówno swoją twórczości,jak i chyba jeszcze bardziej życiem osobistym.Jedno jest pewne -to wielka indywidualność - któryś z jego biografów pisał,iż jest wulkanem emocji,
    ujmujacym wdziękiem,entuzjastą dla piękna i dobra.Wł.Orkan dla odmiany,podsumowując jego pisarstwo- nazwał go swego czasu Sokratesem polskim.W każdym razie jest to postać ,która pozostawiła trwały ślad,a swego czasu był wielki bum na jego twórczość,z pewnością literacką,chyba właśnie w stulecie urodzin,kiedy pamietam jak szybko znikały jego ksiązki z półek.
    Co do obrazów tutaj przedstawionych,to mnie osobiście podobają się jego portrety,choćby Marii Nawrockiej,choć każdy obraz ma w sobie to "coś",czy poprzez kollorystykę,czy poprzez formę,czy też
    ekspresję wykonania.
    W każdym razie jest to artysta,który pokazuje,że potrafi malować-zarówno,realistycznie,jak i abstrakcyjnie.

    Dzięki za post i prezentacje twórcy,budzącego tak żywe emocje,
    będącej z pewnością wielką indywidualnością
  • @Pani Iza&Martyna
    Napisałam, że każdy dobry pedzel zasługuje na wsytawienie.
    Pani Izo -poprawka,ma Pani rację,nie wszystko zasługuje na wystawienie.
    Z pewnością podane prez Panią przykłady w sposób zrozumiały muszą budzić sprzeciw.Ma Pani rację,że tego typu "sztuka" nie powinna być dotowana przez państwo.Są jeszcze gorsi "artyśi" pod tym względem,którzy potrafią wykorzystać do swoich "prac artystycznych"nawet ludzkie zwłoki,to jest koszmarny proceder!

    Pani Izo,na szczęście patrzeć na to nie musimy,bo nikt nas na siłę nie
    pogoni na wystawę ich prac,tak jak szkoły na Pokłosie,ale
    pieniądze na wystawianiie tego rodzaju prac,przydać by się mogły na
    coś innego,a potrzeb jest wiele,choćby promując prace młodych utalentowanych artystów ,których warto pokazywać.
    Pozdrawiam obie Panie
  • @Moherowy 10:19:37
    Z przyjemnością się z Panem zgodzę.
    Witkacy był przede wszystkim wolnym człowiekiem. 18 września, po informacji o sowieckim ataku na Polskę, popełnił samobójstwo.
    W umysłach zniewolonych budzi to odrazę i chęć spaskudzenia.
  • @Iza:"Czy pisząc o tym urażam pamięć Witkiewicza?"
    Tylko co to ma wspólnego z samym Witkacym? On nie brał udziału w tej mistyfikacji.

    Sowieci musieli Go bardzo nienawidzić skoro sprokurowali Mu taki "pogrzeb", bezczeszcząc jednocześnie grób Jego Matki.

    Przypomina mi to sprawę Ossendowskiego, którego grób sowieci rozkopali by mieć pewność, że naprawdę nie żyje.

    Krewny, pan Maciej Witkiewicz wiedział.. ale wiedział także minister Aleksander Krawczuk oraz prezes ZLP Wojciech Żukrowski.
    Nic nie uczynili.
  • Do wszystkich Miłych Państwa kierujących swoje komentarze pod moim adresem.
    W swoim komentarzu pod adresem autorki wpisu, starałem się wskazać, że nijak Owa nie jest uprawniona do nazywania Witkacego narkomanem, czy też szaleńcem i nic więcej.

    @Autorka.

    To nie ja nazwałem Witkacego narkomanem i szaleńcem i to nie ja powinienem przytaczać argumenty na to, że ani jednym, ani drugim nie był.
    Przypomnę, że to Pani właśnie "błysnęła" tutaj swoją wiedzą, używając epitetów pod adresem tego artysty i to Pani powinna przytoczyć na to dowody.
    Gdyby się Pani ograniczyła do prezentacji obrazów Stanisława Witkiewicza juniora i rzetelnego przybliżenia tej skądinąd wspaniałej postaci, to nic bym zapewne nie miał do powiedzenia, bo o wielkich artystach oprócz wyrażenia zachwytu ich dziełami, to osobiście niewiele mam do powiedzenia, gdyż wielu z nich to geniusze, a mnie do geniuszu, to lata świetlne.
    Panina wypowiedź, bardzo nonszalancka zresztą, zawiera nieprawdę i stąd moja reakcja.
    W każdej dziedzinie istnieją autorytety i niekiedy warto się do takich uciec, ażeby uzupełnić swoją wiedzę, tym bardziej gdy upubliczniamy swoje opinie.
    Ja zaproponuję Pani opracowania na temat Witkacego znakomitej postaci, nieżyjącej już niestety pani Anny Micińskiej.
    Gdyby była Pani łaskawa opierać się na rzetelnych źródłach wyrażając swoje opinie, to zapewne uniknęlibyśmy tej wymiany zdań.
    Reasumując, to powiem, że panina ocena postaci Witkacego, uwłaczająca mu niestety, jest kompromitującą dla Pani samej i nie ma nic wspólnego z prawdą, gdyż ani narkomanem, ani szaleńcem Witkacy nie był.
    Nie oczekuję, że skoryguje Pani szerzoną przez siebie nieprawdę.

    PS Gdyby Witkacy nie był Polakiem, to jego prace wisiałyby dzisiaj w prywatnych domach najbogatszych ludzi tej planety oraz w najbardziej uznanych galeriach świata.

    PS Buziaczki Szanowna Autorko, to proszę zachować dla tych, którzy zechcę je przyjąć.

    Pozdrawiam i więcej rzetelności życzę!
  • @Moherowy 23:29:23
    Drogi Moherowy, zgodzi się Pan ze mną, że jednak wszyscy wielcy artyści mieli nałogi? :) Szczególnie bohema międzywojenna nie stroniła od narkotyków, były na porządku dziennym. Oczywiście w tamtych czasach nikt nie słyszał o uzależnieniu.
    Co do informacji o Witkacym, to polecam wspomnienia ludzi, którzy znali go osobiście. A szczególnie ciekawe są wspomnienia ostatniej kochanki Witkacego - Czesławy Oknińskiej-Korzeniowskiej, z którą próbował popełnić samobójstwo (zresztą oboje byli pod wpływem narkotyków), on nie przeżył.
    Pisze Pan, że z artysty robię szaleńca. Ależ to nie jest analiza psychiatryczna, broń Boże. Artysta sam kreował się na szalonego! Pamięta Pan jego foty? Tę z papierosem i w okularach do nurkowania? :)) Piękna autokreacja! Cóż- jeden obcina sobie ucho, inny gania goły po Londynie. :))
    Zresztą ten mit Witkacego -zwariowanego, szalonego pozwolił stać mu się popularnym. Potrzebował tego zakładając Firmę Portretową w celach zarobkowych.
    Wie Pan, że Witkacy mówił o sobie "piękny szaleniec"?
    Specjalnie dla Pana wyszukałam ten cytat: "Lepiej jednak skończyć w pięknym szaleństwie, niż w szarej, nudnej banalności i marazmie.”

    A tak na koniec- o co my się spieramy? Podziwiajmy sztukę :)

    Przy okazji mojego pisania do Pana Moherowego, chciałam wszystkim podziękować za wyrażone opinie. Po raz kolejny okazało się, że jest o czym rozmawiać.

    Pozdrawiam gorąco, bo idzie mróz ;)
  • @Moherowy 10:19:37 OGROMNIE PRZESADZASZ, MOHEROWY!
    Moherowy, przesadziles, i to brutalnie.

    Martyna najoczywisciej nie miala nic zlego, obrazliwego na mysli.

    Wyluzuj, co?

    A Witkacy istotnie mial swira (i nie ma tym nic negatywnego, ze go mial), i istotnie byl przywiazany do narkotykow, prawda?
  • @Martyna 20:17:41
    W koncu postanowilam sie wypowiedziec na temat tak wypaczonego spojrzenia na torczosc Witkacego. Coz , moze sie i narkotyzowal, pil i "wspomagal" , lecz byl takze kims niecodziennym, ciekawym i bardzo uzdolnionym, czego pani zycze! Przeciez pani wie, w jakich warunkach wychowywal sie mlody Witkiewicz ( syn), w jakiej atmosferze, ktora nie sprzyjala ani noramalnosci, ani pospolitosci. Oprocz malarstwa proponowal nam ciekawe, nowatorskie sztuki teatralne (prekursorskie i wizjonerskie) oraz swoja teorie "czystej sztuki"!
    Coz , obecnie wiekszosc "arystow" ( szczegolnie pioesnkarzy, kompozytorow, takze malarzy i "tworcow" ) szuka dodatkowych wrazen nie tylko w trywialnym alkoholu czy "trawce", lecz w poszukiwaniu dodatkowych podniet calkowicie niszczy sobie zycie!
    Witkiewicz nie byl prekursorem w tej zabawie w szukaniu "absolutu", lecz jednym z tych, ktorzy nie potrafili zyc zwyczajnie , niszczac nie tylko siebie. Jest pani mloda, lecz jednoczesnie chyba malo "artystyczna" bowiem widzi pani jedynie dodatki, didaskalia, ktore niewiele maja wspolnego z wlasciwa sztuka!
    Wydaje mi sie, ze wielu prawdziwych artystow( Witkacy i inni) szukajac wrazen, odczuc, niszczac swoj organizm starali sie przekazac nam maksimum z tych skrajnych doswiadczen. Zaplacili za swoja wrazliwosc i niepokornosc najwyzsza cene : zycie, lecz wydaje mi sie, ze nie potrafiliby zyc inaczej....
    PS : Gdybysmy patrzyli na artystow przez pryzmat wypitych przez nich trunkow oraz zazytych "uzywek" powinnismy zostac ksiegowymi ,policjantami bowiem nawet psychiatrzy maja wiecej wyobrazni!
    Dla mnie Witkacy jest wybitnym tworca, ktory probowal przekazac innym wlasna wizje swiata : wrazliwym , niedostosowanym do zycia artysta, niedocenionym ani przez wspolczesnych, ani przez potomnych, jak chociazby autorka tego tekstu ! Gdyby bowiem wszyscy alkoholicy i narkomani pozostawili po sobie dorobek rowny Witkacemu ...
    Jest pani mloda, lecz prosze spojrzec na sztuke nie tylko jak na skutek czegokolwiek, lecz jak na przejaw oraz potrzebe przekazania swiatu wlasnej wizji, frustracji oraz niepokojow, czego dokonal Witkacy, niedoceniony geniusz i wrazliwy artysta.... I niewazne jakich srodkow i uzywek zazyl, bowiem sa to tylko srodki, ktore prowadza do celu!!!!
  • WITKACY MA RACJĘ!
    Moherowy i Babaraba również.

    Witkacy był świetnym artystą, filozofem, teoretykiem sztuki i dramatopisarzem. Był człowiekiem myślącym, który nie miał z kim i gdzie walczyć o swoje idee, bowiem przerastał swoim poziomem intelektualnym i artystycznym większość ludzi mu współczesnych.

    Pozostał niezrozumiany jako filozof i estetyk oraz zwalczany jako artysta.
    Brak autentycznego porozumienia sprzyjał porozumiewaniu się z tłumem gapiów poprzez błazenadę, artystyczną parodię, teatralny alkoholizm i narkomanię, który nieświadomi ludzie brali za autentyczne przeżycie - a co jest zawsze sprzeczne z twórczoscią i ją wręcz wyklucza.

    Zrozumienie dla jego dzialań w sferze teorii sztuki - m.in. dla Teorii Czystej Formy w malarstwie przyszło dopiero w latach 80. XX wieku.

    Plecam artykuł:

    SZTUKA JAKO WOLNOŚĆ - O ZNACZENIU TEORII CZYSTEJ FORMY W MALARSTWIE, W ROZWOJU ŚWIADOMOŚCI ESTETYCZNEJ (mojego autorstwa) bowiem tam wlaśnie toeoria Witkacego została zaanalizowana dogłębnie, prawdziwie - jak sądzę sprawiedliwie.
    Link:
    http://www.jacekrossakiewicz.pl/teksty/o_znaczeniu_teorii_czystej_formy.pdf

    Kontynuacją tej teoretycznej pracy jest drugi artykuł nie ograniczajacy sie do estetyki Stanislawa Ignacego Witkiewicza, ale ukazujący szerszy obraz:

    SZTUKA JAKO WOLNOŚĆ - O ZNACZENIU SZTUKI W ŻYCIU CZŁOWIEKA

    Link: http://www.jacekrossakiewicz.pl/teksty/sztuka_jako_wolnosc.pdf

    Ludziom wytrwałym i inteligentnym polecam oba artykuły Pierwszy z roku 1985 (akcja na stulacie urodzin Witkiewicza) drugi z roku 1987.
    Był to czas kiedy polska myśl estetyczna i polska sztuka mogła zaistnieć, ale środowisko i media nie sprostały temu zadaniu.

    Dzisiaj w sztuce dominuje nekro-art, bezsensowne zabójstwa zwierząt, upadlanie ludzi i idei, walka cywlizacyjna z chrześcijaństwem, prawdą i ekspresją. Aktywność "artystycznych" nieudaczników wypełnia miejsce przeznaczone na sztukę, rodząc zazwyczaj estetyczną obojętność i apatię wśród ludzi.

    Pozdrawiam
  • @Jacek Rossakiewicz 05:56:28
    Witkacego odkrylam juz dawniej, ba, nawet byl , ze tak powiem inspiratorem mojego tworczego myslenia! Dlatego nie pozwole wypisywac roznym zdolnym i ladniutkim przyszlym waznym paniom, bzdur i glupawych opinii na temat ludzi, ktorych ani zrozumialy, ani uszanowaly : to takie pisanie na temat i pod publiczke!

OSTATNIE POSTY

więcej
  • KULTURA I SZTUKA

    Zakamarki duszy na płótnie

    "Malując kieruję się intuicją. Inspirację czerpię z wnętrza siebie. Przelewam na płótno zakamarki mojej duszy. Moje obrazy zawierają w sobie spory ładunek emocjonalny" - mówi Marlena Selin o swojej sztuce. czytaj więcej

  • KULTURA I SZTUKA

    Skandalista z przypadku

    W 1894 roku w warszawskiej Zachęcie wystawiono olej na płótnie przedstawiający rudowłosą nagą dziewczynę siedzącą na rozjuszonym czarnym rumaku. Obraz wywołał ogromny skandal obyczajowy. Autor dzieła - skromny, chorowity chłopak - był zaskoczony! czytaj więcej

  • KULTURA I SZTUKA

    Sentymentalny pan J.Ch.

    Malował polską wieś. Z pasją i sentymentem. Urodził się na wsi, a ona była dla niego świętością. "Artysta ów zaklął w swoim malarstwie tajemnicę polskości" - pisał historyk sztuki Maciej Masłowski. Artystą tym był JÓZEF CHEŁMOŃSKI. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31